Zbliżał się świt i miałam nadzieję, że Eric wkrótce wróci. Otworzyłam dla niego szafę i schowek, rzuciłam też tam dodatkową poduszkę. .

Torowałam sobie drogę przez drzewa dookoła polany dopóki nie znalazłam się dość blisko furgonetki. Spokojnie obrałam drogę dookoła jej i znalazłam się po stronie pasażera. Była otwarta, i widziałam pistolet. To był mój cel. Wzięłam głęboki oddech i otworzyłam drzwi, mając nadzieję, że światło jakie się zapaliło nie zwróciło niczyjej uwagi. Chwyciłam pistolet wyciągając go spośród rzeczy znajdujących się na przednim siedzeniu. Zamknęłam drzwi tak cicho jak tylko drzwi od samochodu można zamknąć. Na szczęście deszcz zagłuszył powstały hałas. Westchnęłam z ulgi i kiedy nic się nie wydarzyło wróciłam na skraj lasu i uklęknęłam przy Quinnie.. Otwieram drzwi do garażu i wsiadam do samochodu w tradycyjny sposób, po czym dodaję gazu, by uciszyć głos siostrzyczki.. - No tak - odparł, patrząc gdzieś za mnie. - Widzę też, gdzie mogłoby być bezpieczniej. Godzina jedenasta. Łaki.. - Miałem dziewiętnaście lat - tłumaczył Richard. - Była moją samicą alfa. Sądziłem, że nie mam wyboru.. - Tak, pewnie od żarówek. - W uśmiechu od ucha do ucha na twarzy Patcha pokazały się dołeczki..

Partners

Kategorie

Losowe: